Tragiczna śmierć wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej została upamiętniona tablicą. Tekst na tablicy jest wyważony i dobry. Jest zapowiedź budowy pomnika na Cmentarzu Powązkowskim. Niestety dla PiS i jego zwolenników to za mało. Zastanawiam się co tych ludzi zadowoli. Pomnik śp. Lecha na rumaku w centrum Krakowskiego Przedmieścia?
Zgodzę się, że odsłonięcie tablicy pamiątkowej powinno odbyć się w bardziej oficjalnej formie i na wyższym szczeblu. Ale tak się nie stało. Czasu się nie cofnie. Pozostaje mieć nadzieję, że przy kolejnych tablicach (pomniku) będzie bardziej uroczyście. Z udziałem prezydenta RP i rodzin tych , którzy zginęli.
Ale na litość boską niech ta szopka z krzyżem się już skończy. Czas już na uroczystą procesję i przeniesienie krzyża do Kościoła. Tam jest jego miejsce. Czas zaprzestać bezczeszczenia krzyża.
Choć czytając dziś w DF autoryzowany wywiad z kilkoma obrońcami krzyża i widząc jakie są to typy osobowości, nie liczę na szybkie zakończenie tego żenującego widowiska. Ludzie, którym w życiu się nie udało, bezrobotni i fanatycy religijni, zagubieni i osamotnieni obarczają winą za swoje krzywdy państwo. Tu pod krzyżem odnaleźli się i szybko nie odejdą bo to oznaczałoby powrót do ich smutnej rzeczywistoiści. Pomnika w miejscu krzyża nie dostaną. To jest pewne. Jak sami mówią bez pomnika nie odejdą. Racjonalne argumenty do nich nie docierają. Więc mamy pat.
Wydaje mi się, że dopiero, gdy media przestaną się nimi interesować rozejdą się do domów. Oby stało się to jak najszybciej.



http://www.rp.pl/artykul/15,521035.html